Wyzwania i ich następstwa

Hej witam Cię czytelniku lub czytelniczko bardzo serdecznie. Dziś fajny temat z życia wzięty 🙂 Wyzwania i ich następstwa to bardzo ciekawy temat. Swojego czasu postanowiłem schudnąć 20 kg, dla siebie, dla rodziny, dla synka. Że młodzieniaszkiem nie jestem, a przez ostatnie lata zapuściłem się okropnie i ważyłem około 130 kg, postanowiłem zrobić sobie wyzwanie. Decyzje podjąłem 18 lipca 2016 roku, że do 10 października tego samego roku będę ważył 110 kg. Zapisałem sobie to w kalendarzu i powiedziałem o tym wyzwaniu wszystkim moim znajomym. Oczywiście mówili mi, że mi się nie uda, kręcili głową i z niedowierzaniem patrzyli na mój wyczyn. Dni mijały, zaplanowałem sobie wszystko, odpowiednie jedzenie, dużo białka, do maksimum ograniczone węglowodany i tłuszcz. Dodałem do tego codzienne spacery z moim psem Tigerem 10 min rano i wieczorem. Nie było miło na początku, pierwszy tydzień na nowym jedzeniu, jedzenie tylko do 18, praca, spacery i inne obowiązki męczyłem mnie mocno. Postanowiłem wytrwać, bo wstyd mi było przed rodziną i przyjaciółmi. Już tyle razy cos obiecywałem sobie i innym i nigdy nie udało mi się dokończyć zadania. Tym razem było inaczej, bo doszedł jeszcze jeden obraz w mojej głowie.

Leo i Ja na spacerze

Ponieważ Leo urodził się całkiem nie dawno, a ja mam 41 lat, więc za dziesięć lat będę miał 51. Jeżeli teraz nie zacznę coś robić ze sobą, to nie będziemy razem grać w piłkę, czy pływać na basenie lub jeździć na rowerze. Jeżeli mi się nie chciało czegoś robić, zawsze miałem tę myśl w głowie. Tak więc po dwóch tygodniach zmęczenie przeszło. Dodałem siłownie i zacząłem trenować. Że to był środek lata, to nawet w UK gdzie mieszkamy, od dwunastu lat było ciepło. Lało się ze mnie po każdym treningu. Lecz postanowiłem wytrwać. Codziennie sprawdzałem moją wagę i robiłem znaczne postępy. Kiedy postępów nie było, szukałem rozwiązania, co mogę jeszcze zrobić, żeby osiągnąć to, co sobie zamierzyłem. Wtedy też wpadłem na film Willa Smitha o kluczach do życia, filmy na YouTube Jacka Wiśniowskiego z kanału sukces.pl o tym, jak przebiegł maraton w Atenach, ultramaraton Bieg Rzeźnika, czy 100 km po pustyni NANOBI w Afryce. Oczywiście doszedł do tego wszystkiego Rafael Badziag, który zrobił ULTRA 111, taki ultramaraton po Saharze, jedyne 111 km w piekle. Z kontuzją kolana, jako jedyny amator w tym biegu, ukończył ten wielki wyczyn.

Jacek Wiśniowski na pustyni Nanobi

Wtedy wpadłem na pomysł, że też będę biegał. Pierwsze biegi były okropne i zastanawiałem się, po co to robię. Robiłem to źle, za szybko chciałem przebiec MARATON ha ha. Tak się nie da. Za radą Willa Smitha, który mówi, że kluczem do życia jest bieganie i czytanie, zacząłem czytać jak zacząć biegać. Wtedy odkryłem jak to się robi. Nie dość, że szybko chudłem, to zacząłem poprawiać sobie wizerunek samego siebie i nauczyłem się szukać rozwiązań moich problemów w książkach, czasopismach, artykułach i w social media. Odkryłem, że jak moja waga się zatrzymuje, to trzeba coś zrobić, żeby znowu waga poszła w dół, ponieważ organizm szybko się przyzwyczaja do rutyny i nie robi postępów, więc trzeba go cały czas stymulować i pobudzać do działania. Tak odkryłem np. naturalne spalacze tłuszczów, które działają niesamowicie, jeżeli ich się odpowiednio używa. Tak o to Dziesiątego października ważyłem dokładnie 110 kg. Zrobiłem sobie wyzwanie, rozpisałem to sobie, codziennie kontrolowałem wagę, miałem przed oczami obraz, że to zrobię i wstyd przed samym sobą i innymi, jak tego nie dokonam. Taki o to prostym sposobem można tego dokonać.

Przed Wyzwaniem Go Live

Tych wyzwań jest o wiele więcej, jutro mija 30 dni jak biegam codziennie, biorę regularnie zimne prysznice na więcej Energi, ćwiczenie na koncentracje odliczając do 100 i nie myśląc o niczym więcej. Codziennie czytam książki, z których się edukuje i wykorzystuję moją edukację w praktyce. Robie, również, codzienny LIVE na FB. Wczoraj zrobiłem coś jeszcze bardziej CRAZY, w centrum miasta ubrałem Maskę mojego syna i zrobiłem LIVE na FaceBooku. To było mega wyzwanie. Takie wyzwania bardzo kształtują charakter człowieka, udowadniają co jest wart i na co go stać. Pomagają w życiu codziennym, żeby żyć lepiej i robić rzeczy, których się nie robiło do tej pory lub bało. Tak więc polecam robić sobie wyzwania, zacząć od czegoś małego, np wstawania o określonej godzinie codziennie rano, wyście na spacer 10 min przed pracą, czytanie książki. Jeżeli robimy to przez odpowiednio długi czas, to wyrabiają się u nas dobre nawyki. Tak się lepiej żyje. Dziękuje Ci, że przeczytałeś ten artykuł i wierzę w to, że pomoże Ci on uzmysłowić jak ważne są wyzwania. Zaczynamy od rzeczy małych, żeby robić rzeczy wielkie.

Zapraszam Cie gorąco na co poniedziałkowe Webinary na żywo jak bieganie zmienia życie, w których opowiadam o życiu ciekawych ludzi, którzy poprzez bieganie, zmienili swoje życie. Zapraszam często gości, którzy chętnie opowiadają historie swojego życia, jak im bieganie pomogło zmienić życie na lepsze. Zawsze jest ciekawy temat i nigdy nie jest nudno. Na taki WEBINAR możesz się zapisać TUTAJ!